EkologiaNaturaPrzyrodaŚrodowisko

W większości tropików ziemie tubylcze są mniej wylesione, niż obszary chronione i zarządzane przez państwo

W roku 2020 świat stracił ponad 12 milionów hektarów lasów tropikalnych, czyli obszar mniej więcej o połowę mniejszy od Wielkiej Brytanii. Lasy tropikalne zawierają wiele gatunków zwierząt i roślin na świecie i przechowują ponad połowę węgla lądowego. Co równie ważne, są domem dla ludzi, którzy polegają na nich w zakresie utrzymania, praktyk duchowych i kulturowych oraz dobrego samopoczucia.

Cele Aichi Konwencji ONZ o różnorodności biologicznej wyznaczają cele dla każdego kraju w zakresie utworzenia obszarów chronionych w r. 2010, a około 15% powierzchni lądowej na świecie znajduje się pod oficjalną ochroną państwa. Obszary chronione w dużej mierze były w stanie ograniczyć wylesianie. Ale ich tworzenie może oznaczać również wysiedlenie społeczności żyjących w lasach od pokoleń, odgradzanie ich od zasobów i świętych miejsc. Te niesprawiedliwości były często możliwe dzięki łamaniu praw człowieka, w tym brutalnemu zastraszaniu, a nawet zabójstwom dokonywanym przez siły państwowe i inne grupy.

Obszary zarządzane przez ludy tubylcze obejmują ponad 25% powierzchni świata i pokrywają się z 40% obszarów chronionych na całym świecie. Badania w Nikaragui i Brazylii wykazały, że społeczności tubylcze posiadające ziemię mają niższy wskaźnik wylesiania niż obszary sąsiednie. Często wylesienie w tych miejscach jest nawet mniejsze niż na obszarach chronionych.

Dzieje się tak zwykle dlatego, że rdzenni mieszkańcy rozwinęli praktyki i instytucje, które zapobiegają nadmiernej eksploatacji lasów. Na przykład społeczność Cofán w Zábalo w ekwadorskiej Amazonii postrzega siebie jako tsampima coirasundeccu (opiekunów lasu). Dzielą się swoimi codziennymi obserwacjami na spotkaniach społeczności i dochodzą do konsensusu co do tego, czy zabronić zbierania niektórych roślin i zwierząt, jeśli spadają.


Kobieta Adivasi zbierająca nieuprawiane owoce w lesie w Jharkhand w Indiach.
Zdjęcie: Christina Felschen/Alamy Stock Photo

W niedawnym badaniu badacze porównali wskaźniki wylesiania lasów tropikalnych i odkryli, że mniej wylesiania występuje na ziemiach rdzennych mieszkańców niż na obszarach niechronionych w tropikach. Z wyjątkiem obu Ameryk, gdzie niedawna polityka rządu przyspieszyła wkroczenie przemysłu wydobywczego, ziemie tubylcze miały podobne lub nawet niższe wskaźniki wylesiania niż obszary chronione.

Ziemie tubylcze i wylesianie

Użyto map do sklasyfikowania obszarów lasów tropikalnych, które były pod ochroną zarządzaną przez państwo, na ziemiach rdzennych, lub pozostają niechronione w Afryce, Ameryce Środkowej i Południowej oraz regionie Azji i Pacyfiku. Wybrano obszary o podobnych cechach – w tym wysokości, odległości od miast i gęstości zaludnienia i zastosowano model do oszacowania wskaźników wylesiania. To pozwoliło badaczom porównać obszary o podobnym poziomie ryzyka wylesiania.

Wskaźniki wylesiania na ziemiach tubylczych były średnio od 17 do 26% niższe w porównaniu z niechronionymi lasami tropikalnymi na całym świecie. W Afryce ziemie tubylcze lepiej pokrywają lasy niż obszary chronione, które miały podobny poziom wylesiania jak obszary niechronione. W regionie Azji i Pacyfiku, rozciągającym się od Indii po Fidżi, wskaźniki wylesiania były podobne na ziemiach tubylczych i na obszarach chronionych. W obu przypadkach wskaźniki wylesiania były o około jedną piątą niższe niż na obszarach niechronionych.


Nastolatki z plemienia Quechua w Amazonii Ekwadorskiej.
Zdjęcie: Alexandre Rotenberg/Shutterstock

W obu Amerykach wylesianie było średnio o 17% niższe na ziemiach tubylczych w porównaniu z obszarami niechronionymi. Jednak obszary chronione miały o 28% mniej wylesień niż te bez jakiejkolwiek formy ochrony.

Jest to dość zaskakujące, ponieważ wiele wcześniejszych badań (w Brazylii, Panamie i Peru) wykazało, że terytoria tubylcze lepiej chronią lasy niż obszary chronione zarządzane przez państwo.

Nie można było tego dalej zbadać w badaniach, ale badacze uważają, że może to być efekt nowszych regulacji rządowych. Na przykład w Brazylii prezydent Jair Bolsonaro wspiera przemysł wydobywczy, taki jak wydobycie na ziemiach tubylczych.


Ogień pochłania drzewa w Lesie Narodowym Jamanxim w Brazylii.
Zdjęcie: Marcio Isensee/Shutterstock

Degradacja lasów

Zbadano również tempo degradacji lasów w tropikach. Dzieje się tak, gdy część, ale nie cała pokrywa drzew jest tracona z powodu selektywnej wycinki, budowy dróg lub gatunków inwazyjnych. Chociaż degradacji lasów poświęca się mniej uwagi niż wylesianie, nadal może generować emisje dwutlenku węgla i pozbawiać zagrożone gatunki siedlisk.

Badacze przyjrzeli się, gdzie nastąpiła utrata, ale następnie odzyskanie pokrywy drzewnej, i stwierdzili, że degradacja lasów była średnio od 9% do 18% niższa na ziemiach tubylczych w porównaniu z obszarami niechronionymi na całym świecie.

Badania potwierdzają status rdzennych społeczności jako skutecznych zarządców ziemi. Jest to szczególnie ważne, ponieważ kraje przygotowują się do 15 konferencji ONZ poświęconej bioróżnorodności w kwietniu r. 2022, na której wyznaczą nowe cele w zakresie powstrzymania gatunków i utraty siedlisk oraz uzgodnią nowe globalne ramy ochrony przyrody.

Społeczności tubylcze i ich przywódcy muszą być przy stole negocjacyjnym, gdy świat spotyka się, aby opracować tę mapę drogową. Coraz więcej dowodów wskazuje, że ludy tubylcze przynoszą korzyści środowisku poprzez swoje zarządzanie. Ekolodzy powinni to wspierać, szanując ich prawa do ziemi i autonomii oraz zapewniając odpowiednie fundusze.

Niewątpliwie Amazonia jest niezwykle cenna przyrodniczo, jest domem dla milionów rdzennych mieszkańców i symbolem. Teraz stała się jeszcze osią sporu o to, czy każdy kraj ma prawo robić na swoim terytorium, co chce (jak twierdzi Bolsonaro), czy też powinien działać z myślą o całej ludzkości (jak chce Europa).

Może stać się także osią sporu o to, jak powinno wyglądać rolnictwo, bo w obecnym kształcie,jak pokazuje raport IPCC, jest nie do utrzymania. I tak w pożarach Amazonii przegląda się współczesny świat. Szkoda, że o jakieś ćwierć wieku za późno.

###

irme.pl

Źródło: THE CONVERSATION