
Władze stwierdziły, że zgony i hospitalizacje w regionie Sahelu w Afryce Zachodniej wynikają ze zmian klimatycznych wywołanych działalnością człowieka.
Zabójcze gorące zaklęcie
Stwierdzili, że spowodowane przez człowieka zmiany klimatyczne przyczyniły się do niezwykle intensywnego i śmiercionośnego okresu upałów w całym regionie w kwietniu tego roku.
Fala upałów spowodowała, że między 1 a 5 kwietnia temperatura w Mali i Burkina Faso wzrosła do ponad 45 stopni Celsjusza (113 stopni Fahrenheita).
Urzędnicy stwierdzili, że niezwykły wzrost w tym sezonie prawdopodobnie doprowadził do licznych zgonów.
Szpital Gabriel-Toure w Bamako ogłosił gwałtowny wzrost liczby zgonów – w ciągu pierwszych czterech dni kwietnia odnotowano 102 zgony.
Około połowa z nich była w wieku powyżej 60 lat, a szpital podał, że na wiele z tych zgonów prawdopodobnie miała wpływ temperatura.
Tymczasem brak danych w dotkniętych krajach uniemożliwia ustalenie, ile osób zginęło, jednak prawdopodobnie były setki, a może tysiące innych zgonów spowodowanych upałem.
Zmiany klimatyczne spowodowane spalaniem paliw kopalnych, takich jak ropa naftowa, węgiel i gaz, a także inną działalnością człowieka, powodują, że fale upałów są częstsze, dłuższe i gorętsze na całym świecie.
Eksperci stwierdzili, że aby określić ilościowo wpływ ocieplenia spowodowanego działalnością człowieka na ekstremalne temperatury w Sahelu i Afryce Zachodniej, przeanalizowali dane pogodowe i modele klimatyczne, aby porównać, jak zmieniły się tego typu zdarzenia w dzisiejszym klimacie, gdzie temperatura wynosi około 1,2°C. globalnego ocieplenia i chłodniejszego klimatu przedindustrialnego przy użyciu recenzowanych metod.
W analizie uwzględniono pięciodniową średnią maksymalnych dziennych temperatur na dwóch obszarach: jednym obejmującym południowe regiony Mali i Burkina Faso, gdzie upały były najbardziej ekstremalne, oraz większy obszar obejmujący regiony Nigru, Nigerii, Beninu, Togo, Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej, Mauretania, Senegal, Gambia, Gwinea Bissau i Gwinea, gdzie temperatury znacznie przekraczały 40°C.
Naukowcy odkryli, że zarówno dzienne, jak i nocne fale upałów w obu regionach nie byłyby możliwe, gdyby ludzie nie ocieplili planety poprzez spalanie paliw kopalnych, takich jak ropa, węgiel i gaz, oraz inne działania, takie jak wylesianie.
Zmiana klimatu spowodowała, że maksymalne temperatury w regionie Burkina Faso i Mali były wyższe o 1,5°C, a temperatury w nocy o 2°C, a w całym regionie temperatury w ciągu pięciu dni były wyższe o 1,4°C.
Bardziej powszechne i niebezpieczne
Ostrzegli, że takie zdarzenia staną się znacznie częstsze i jeszcze bardziej niebezpieczne, jeśli świat nie odejdzie od paliw kopalnych, a kraje szybko nie zmniejszą emisji do zera netto.
Jeśli globalne ocieplenie osiągnie 2°C, co ma nastąpić w latach czterdziestych lub pięćdziesiątych XXI wieku, o ile emisje nie zostaną szybko zatrzymane, podobne zdarzenia będą zdarzać się 10 razy częściej.
Naukowcy określili także ilościowo możliwy wpływ El Niño na temperaturę, ale odkryli, że jego wpływ nie był znaczący w porównaniu z wpływem zmiany klimatu spowodowanej przez człowieka.
W badaniu zwrócono również uwagę na czynniki, które pogorszyły skutki upałów w całym regionie.
Upał wystąpił pod koniec Ramadanu, kiedy wielu muzułmanów pości w ciągu dnia.
Region Sahelu zamieszkuje duża populacja muzułmanów i choć w kwietniu wysokie temperatury są zjawiskiem powszechnym, naukowcy twierdzą, że nieustające upały w dzień i w nocy byłyby przytłaczające dla wielu osób powstrzymujących się od jedzenia i wody.
Opracowanie; irme.pl






