PrzyrodaŚrodowisko

Naukowcy coraz bliżej śledzenia ruchu 100 000 stworzeń na całym świecie

Ruch zwierząt jest kluczową częścią życia gatunków wędrownych, a także przeciętnej dzikiej przyrody, która przemieszcza się jedynie na duże odległości od swoich siedlisk w poszukiwaniu pożywienia, wody i potencjalnych partnerów. W związku z tym śledzenie zwierząt, które często wykorzystuje znaczniki i inne urządzenia globalnego systemu pozycjonowania (GPS), jest również ważną metodą stosowaną przez zoologów, biologów zajmujących się dziką przyrodą i innych naukowców zajmujących się tą dziedziną.

Choć w przeszłości pojawiały się wyzwania, jeśli chodzi o śledzenie i monitorowanie przemieszczania się zwierząt morskich i lądowych, w poprzednich latach eksperci poczynili znaczne postępy. Niedawno Massachusetts Institute of Technology (MIT) stwierdził, że śledzenie ruchu zwierząt może uratować Ziemię; a badacze, marzący o „internecie zwierząt”, są coraz bliżej monitorowania 100 000 stworzeń.

Przez dziesięciolecia naukowcy i różne organizacje tropiły i monitorowały zwierzęta nie tylko w celu ich badania, ale także w ramach działań ochronnych. Jak dotąd stworzenia uwzględnione w siatce obejmują rekiny, wieloryby, żółwie morskie, bieliki, nosorożce, lamparty, dzikie psy afrykańskie i wiele innych. Oznaczając te zwierzęta, badacze mogą poznać ich miejsce pobytu i wzorce ruchu, a także określić potencjalne niebezpieczeństwa, na jakie mogą napotkać.

Internet zwierząt

Jak wynika z raportu MIT Technology Review opublikowanego we wtorek 22 lutego br., Martin Wikelski z Instytutu Zachowań Zwierząt im. Maxa Plancka w Niemczech od dawna dążył do cyfrowej koncepcji Internetu zwierząt. To duży system danych, który pozwala naukowcom monitorować i analizować zachowania zwierząt, aby pomóc im lepiej zrozumieć planetę, a także przewidzieć przyszłość środowiska Ziemi.

Wikelski i jego zespół pracowali nad systemem od lat, a ich celem było stworzenie panelu zawierającego 100 000 zwierząt oznaczonych czujnikami, które można byłoby jednocześnie monitorować w czasie rzeczywistym. Może to być możliwe dzięki satelitom krążącym wokół Ziemi i źródłom naziemnym. Jednak najważniejszą częścią projektu są niedrogie, lekkie czujniki GPS, które mogą nosić zwierzęta, nawet takie małe, jak ryby, gryzonie i ptaki śpiewające.

Monitorowanie ruchu zwierząt

W obliczu zmieniającego się klimatu, ocieplającej się planety i rosnącej działalności człowieka oczywiste jest, że niektóre gatunki dzikich zwierząt są na to poważnie dotknięte. Ze względu na zagrożenia, jakie stwarzają te zjawiska naturalne i procesy antropogeniczne, pojawiło się również szerokie poparcie dla praw i dobrostanu zwierząt. Od XXI wieku obserwujemy wzmożone wysiłki naukowców i działaczy na rzecz ochrony przyrody, aby nie tylko ratować zagrożone dzikie zwierzęta, ale także monitorować ich przemieszczanie się.

Według Instytutu Maxa Plancka dane dotyczące śledzenia poszczególnych zwierząt  pomagają naukowcom zrozumieć, w jaki sposób stworzenia, a nawet całe populacje przemieszczają się w obrębie lokalnych obszarów. Ponadto pomaga nam monitorować ich migracje przez oceany i kontynenty, a także ewolucję z pokolenia na pokolenie. Informacje zawarte w tych danych pomagają nam stawić czoła wyzwaniom środowiskowym, takim jak zmiana klimatu i użytkowanie gruntów, twierdzi instytut.

Opracowanie: irme.pl