
Z badań wynika, że od 1980 roku pestycydy i nawozy stosowane w rolnictwie intensywnym zabiły około 550 milionów ptaków.
Zniknęło 550 milionów ptaków
Zdaniem biologów główną przyczyną spadku populacji ptaków w Wielkiej Brytanii i w całej Europie jest stosowanie pestycydów i nawozów w intensywnym rolnictwie.
Obecnie nad kontynentem przelatuje 550 milionów ptaków mniej niż pokolenie temu, a ich upadek został dobrze udokumentowany. Jednak do tej pory nie było wiadomo, jak znacząco różne są presje na populacje ptaków.
Analiza danych zebranych przez tysiące naukowców-obywateli w 28 krajach przez prawie cztery dekady przez zespół ponad 50 naukowców wykazała, że ekstensywne rolnictwo jest przede wszystkim winne redukcji populacji ptaków na kontynencie.
Odkryli, że od r. 1980 ogólna liczba dzikich ptaków na kontynencie zmniejszyła się o ponad jedną czwartą, ale ubytek wśród gatunków występujących w rolnictwie wzrósł o ponad połowę.
Według starszego naukowca zajmującego się ochroną przyrody, Richarda Gregory’ego z Królewskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, jerzyki, pliszki żółte i muchołówki plamiste to tylko niektóre z ptaków, których pożywienie zależy od bezkręgowców. Gregory jest jednym z głównych autorów badania.
Rolnictwo intensywne i gatunki użytków rolnych
Badanie przeprowadzone przez Gregory’ego i 50 współpracowników zostało niedawno opublikowane w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences. W badaniu przyjrzano się reakcji 170 gatunków ptaków na cztery typowe czynniki stresogenne spowodowane przez człowieka, w tym intensywne rolnictwo, zmieniającą się pokrywę leśną, urbanizację i kryzys klimatyczny.
Według raportu, gatunki użytków rolnych odnotowały najostrzejsze spadki, a ich liczba spadła o 56,8% od początku badania. Populacja ptaków w miastach spadła o 27,8%, podczas gdy w lasach spadła o 17,7%.
Jednak intensywne rolnictwo, które stało się bardziej rozpowszechnione w całej Europie, okazało się znaczącym czynnikiem przyczyniającym się do spadku we wszystkich przypadkach, a masowe zabijanie bezkręgowców jako szkodników powoduje „kaskadę troficzną” w górę łańcucha pokarmowego.
Urbanizacja
Drugą najistotniejszą przyczyną wywierającą presję na populacje ptaków została określona urbanizacja, która podobnie postępuje w całej Europie. Gregory zauważył, że nowoczesna architektura również miała swój udział w utracie tej niewielkiej przestrzeni zielonej, którą wiele miast posiadało pod zabudowę.
Odkryto, że północne, kochające zimno gatunki ptaków są również narażone na duży stres, a ich populacja spadła o 39,7% w wyniku gwałtownego wzrostu temperatur w Europie w wyniku katastrofy klimatycznej. Badanie wykazało, że w wyniku zmieniających się temperatur byli zwycięzcy i przegrani, a liczba gatunków preferujących ciepło na południu spadła zaledwie o 17,1%.
Zmiana temperatury
Ogólnie rzecz biorąc, naukowcy odkryli, że chociaż zmiana temperatury może zwiększyć liczebność i rozmieszczenie niektórych gatunków, to w przypadku tych, zwłaszcza gatunków przystosowanych do zimna, które już znajdują się pod wpływem innych presji antropogenicznych, zmiana temperatury stanowi podwójne obciążenie bezpośrednio wpływające na ich cykl roczny.
Zjednoczone Królestwo wraz ze zdecentralizowanymi rządami powinno dopilnować, aby programy rolnośrodowiskowe uznawały i nagradzały rolników, którzy stosują przyjazne dla środowiska techniki rolnicze, takie jak bogate w kwiaty obrzeża, które jak wykazano, pomagają im w produkcji żywności wysokiej jakości, jednocześnie wspierając stopniowe ograniczanie stosowania pestycydów i nawozów, według Alice Groom, szefowej RSPB ds. polityki zrównoważonego użytkowania gruntów w Anglii, donosi The Guardian.
Problem globalny
Zgodnie z praktykami rolniczymi stosowanymi w każdym kraju, naukowcy odkryli, że spadek liczby ptaków był wyraźny. Obszary Europy Zachodniej, które są najbardziej dotknięte, to obszary z dużymi polami uprawnymi i intensywnym stosowaniem pestycydów. Lepsza sytuacja jest jednak w krajach wschodnich.
Stanislas Rigal, główny autor badania i badacz z University of Montpellier, ostrzega, że pomimo różnic regionalnych problem jest „globalny”. Według Rigala negatywne skutki intensywnego rolnictwa, nawozów i pestycydów rozciągają się na całą Europę, czytamy w The Limited Times.
Opracowanie: irme.pl





