NaturaPrzyrodaŚrodowisko

Amerykańskie czarne kaczki to jeden z gatunków, który zmienia kierunek na północ wraz ze wzrostem temperatury


Foto: Harold Stiver / Alamy

Nowe badanie potwierdza, że populacje niektórych południowych ptactwa wodnego maleją, ponieważ ptaki wybierają północne miejsca, które wcześniej były zbyt zimne.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat naukowcy badający ptactwo wodne na Południu USA byli świadkami znikania w zwolnionym tempie.

Każdego roku wydaje się, że coraz mniej kaczek osiedla się na zimę na mokradłach południowo-wschodnich stanów, takich jak Luizjana, Mississippi i Tennessee.

Rick Kaminski, biolog z Clemson University, na własne oczy widział, jak ptaki stają się coraz rzadsze. Na przykład coroczne badania ptactwa wodnego US Fish and Wildlife Service w National Wildlife Refuge w Tennessee w latach 80 policzyły tysiące amerykańskich czarnych kaczek.

„Teraz nadal przeprowadzają ankiety i mogą zobaczyć dwie lub trzysta czarnych kaczek” – mówi. Kamiński chciał lepiej zrozumieć, dlaczego amerykańskie czarne kaczki i inne gatunki nie odwiedzały swoich zwykłych zimowych nawiedzeń i czy zmiana klimatu była częściowo winna dramatycznych zmian, które obserwował.

Podjął współpracę z biologami z National Audubon Society, aby znaleźć odpowiedzi na podstawie danych pochodzących od dziesięcioleci z corocznego raportu Christmas Bird Count (CBC) firmy Audubon.

Wyniki potwierdziły to, co od lat obserwują badacze kaczek.

Jak donosi zespół badawczy w tym tygodniu w Journal of Wildlife Management, wiele kaczek z Ameryki Północnej rzeczywiście decyduje się na skrócenie swoich migracji przez zimowanie na obszarach położonych dalej na północ, gdzie żywność i woda mogły być wcześniej zakopane pod śniegiem i lodem.

„Uderzył mnie fakt, że większość gatunków wykazuje tendencję do zwiększania zimowania na bardziej północnych szerokościach geograficznych” – mówi Kamiński. Uruchomiona w 1900 roku CBC jest najdłużej działającą społeczną inicjatywą naukową w kraju.

Każdej zimy obserwatorzy ptaków wędrują po całym kraju, aby metodycznie liczyć dzikie ptaki.

Wieloletnie badania dostarczają bezcennych danych, które naukowcy wykorzystują do informowania o działaniach na rzecz ochrony przyrody.

Po tym, jak Kaminski zwrócił się do głównego analityka CBC, Tima Meehana, ze swoim pomysłem badawczym, zespół postanowił przyjrzeć się długoterminowym danym dotyczącym kaczek z tras przelotów Missisipi i Atlantyku, aby sprawdzić, czy pasują one do tego, co obserwowali łowcy kaczek na południowym wschodzie.

Naukowcy przeanalizowali dane z 50 lat CBC dotyczące 16 pospolitych gatunków kaczek.

Przyjrzeli się zmianom liczebności kaczek każdego roku i porównali zmiany średnich temperatur zimowych w stanach i prowincjach na badanym obszarze.

Chociaż nie wszystkie gatunki wykazywały zauważalną zmianę, zespół odkrył, że co najmniej 12 z nich – w tym amerykańskie czarne kaczki, północne szyszki i północne łopaty – rośnie częściej zimą na północy, pozostając stabilnymi lub stają się mniej powszechne na południu, najwyraźniej zmieniając zakresy zimowe w odpowiedzi na cieplejsze temperatury.

„Kiedy odnosimy te trendy do temperatury, z pewnością istnieje bardzo wyraźny związek” – mówi Meehan. „Zasadniczo jest to potwierdzenie podejrzeń ludzi w terenie”.

Meehan wskazuje na American Black Ducks jako szczególnie uderzający przykład tego trendu klimatycznego.

„Ludzie na środkowym Atlantyku i na południu Stanów Zjednoczonych martwili się, że gatunek się zmniejsza” – mówi. „Ludzie tak naprawdę nie patrzyli na północ od granicy i nie zdawali sobie sprawy, wow, w Kanadzie ich liczba rośnie. Więc nie widzimy spadku gatunku, widzimy tylko hurtową zmianę zasięgu – po prostu nie schodzą już tak daleko na południu ”.

Foto: Helena Garcia / Great Backyard Bird Count

Obfitość innego gatunku, szypułki północnej, spada; jego liczebność nieznacznie wzrasta w północnej części jego zasięgu, ale te zyski nie rekompensują malejącej liczby na południu.

Z drugiej strony płycizna północna staje się ogólnie bardziej liczna, ale wzrost jest skoncentrowany w chłodniejszych regionach.

Oprócz obserwacji łowców, wyniki badania są zgodne z przyszłymi przesunięciami zasięgu przewidzianymi w raporcie Audubon’s Survival by Degrees, mówi Brooke Bateman, dyrektor ds. Nauk o klimacie.

Raport z 2019 r. Przewiduje, że wraz ze wzrostem temperatury kaczki będą w stanie znaleźć odpowiednie siedlisko zimowe bliżej letniego miejsca lęgowego, a ich ogólny zasięg przesunie się na północ.

„Migracja na duże odległości wymaga wielu zasobów, więc jeśli są w stanie zaoszczędzić zasoby i nie podróżować tak daleko, z ewolucyjnej perspektywy, która ma dużo sensu” – mówi. To nowe badanie pokazuje, że te zmiany są już zaawansowane. „Już widzimy, co jest dopiero początkiem większego trendu” – mówi Bateman. „Gatunki te będą nadal przesuwać swój zasięg na północ i znikać z jego części”.

Oznacza to, że zarządzanie siedliskami tych gatunków również będzie musiało ulec zmianie.

Na obszarach południowych zarządzający dziką przyrodą od dawna badają liczbę kaczek zimowych i śledzą ilość pokarmu dostępnego dla ptactwa wodnego, które przebywają w zimie, aby określić, z iloma kaczkami poradzi sobie krajobraz – informacje, które pomagają określić limity liczby polowań i inne decyzje dotyczące zarządzania.

Według badania, takie badania będą coraz ważniejsze na północy w regionach, przez które przeważnie przelatywały kaczki.

To przesunięcie w kierunku północnym może mieć również ważne konsekwencje dla finansowania ochrony, ponieważ bogata kultura polowania na ptactwo wodne na południu pomaga wspierać ochronę lokalnych siedlisk.

Licencje na polowanie i opłaty za sprzęt są głównym źródłem finansowania projektów konserwatorskich; sprzedaż federalnego znaczka kaczego, rodzaju zezwolenia na polowanie, zebrała ponad 1,1 miliarda dolarów, aby od 1934 roku odłożyć około 6 milionów akrów siedlisk ptactwa wodnego, według US Fish and Wildlife Service.

„Ochrona terenów podmokłych była w dużej mierze napędzana przez grupę entuzjastów ptactwa wodnego” – mówi Michael Schummer, ekolog zajmujący się ptactwem wodnym w SUNY College of Environmental Science and Forestry, który nie brał udziału w badaniu.

„Brak kaczek, gęsi i łabędzi spędzających czas na południowych szerokościach geograficznych może znacznie zmienić społeczne i kulturowe relacje z tymi ptakami, które pomagają zbierać pieniądze od ludzi na ochronę”.

Meehan ma nadzieję, że to badanie okaże się mocnym przesłaniem dla łowców kaczek, że ocieplenie zimowych temperatur jest siłą napędową spadków, których byli świadkami.

Ma również nadzieję, że myśliwi i organizacje zajmujące się ptactwem wodnym, takie jak Ducks Unlimited, będą współpracować z Audubonem i innymi grupami, aby pomóc złagodzić wpływ klimatu na populacje kaczek.

„Oznacza to, że mamy możliwość spowolnienia przyszłych zmian” – mówi Meehan. „Nie możemy zmienić tego, co już się wydarzyło w przeszłości, ale możemy zmienić to, co może się wydarzyć w przyszłości. Przynajmniej musimy mieć nadzieję, że tak jest. ”

Źródło: National Audubon Society