
Po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych wypuszczono genetycznie zmodyfikowane komary, które odbyły lot nad Florida Keys w ramach pilotażowego programu mającego na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się śmiertelnych chorób, takich jak denga, żółta febra i wirus Zika.
Po ponad dziesięciu latach odyseji mającej na celu uzyskanie zgody organów regulacyjnych, brytyjska firma biotechnologiczna Oxitec wraz z Okręgiem Kontroli Komarów Florida Keys (FKMCD) rozpoczęły projekt w nadziei na ograniczenie gatunków Aedes aegypti, które przenoszą choroby.
Podczas gdy Oxitec i władze lokalne wiążą duże nadzieje z programem, lokalni mieszkańcy i grupy środowiskowe martwią się, że nie ma wystarczającej wiedzy na temat długoterminowych skutków nowej technologii.
Niemniej jednak Agencja Ochrony Środowiska udzieliła Oxitec 1 maja bieżącego roku pozwolenia na użytkowanie eksperymentalne (EUP).
Pół tuzina pudeł zawierających komara OX5034 stworzonego przez Oxitec zostało rozmieszczonych na Florida Keys, archipelagu rozciągającym się 120 mil (195 km) od południowego krańca stanu.
Tylko samice Aedes aegypti gryzą i rozprzestrzeniają chorobę, więc firma Oxitec stworzyła samce, które przekazują gen zabijający potomstwo płci żeńskiej, zanim osiągną dojrzałość.
Ich potomstwo płci męskiej kontynuuje następnie kojarzenie i przekazywanie zmienionego genu.
Meredith Fensom, szef globalnych spraw publicznych firmy Oxitec, wyjaśniła, jak działają pudełka.
„Wewnątrz mamy mały pojemnik, do którego wkładamy jaja komarów. Mamy też mały pojemnik na jedzenie. Zostawiamy go otwarty. A następnie napełniamy wodą wypełnione mniej niż do połowy pudełko. Zamykamy pokrywę, a po tygodniu lub dwóch nasze nie gryzące samce komarów zaczynają się wyłaniać ”- powiedziała.
Firma twierdzi, że podobne projekty odniosły ponad 90 procent sukcesu w Brazylii, Panamie, na Kajmanach i Malezji.
W początkowej fazie wypuszczonych zostanie około 12 000 komarów, ale jeszcze w tym roku dziesiątki milionów genetycznie zmodyfikowanych Aedes aegypti rozprzestrzeni się po całym regionie.
Komary zaprojektowano również tak, aby emitowały fluorescencyjną poświatę, dzięki czemu można je łatwiej zidentyfikować i zbadać, gdy zostaną schwytane.
„W ten sposób monitorujemy projekt przed, w trakcie i po nim, aby poznać populację komarów” – powiedział Fensom.
Projekt zyskał na popularności w roku 2016, kiedy został zatwierdzony w referendum w Keys, pomimo sprzeciwu części mieszkańców.
Dyrektor wykonawcza FKMCD Andrea Leal mówi, że rozumie obawy społeczności, ale tradycyjne metody, takie jak fumigacja z ciężarówek i helikopterów, stają się coraz bardziej nieskuteczne.
„Widzimy opór w niektórych naszych obecnych metodach kontroli, co znacznie utrudniło naszą pracę w Mosquito Control” – powiedział Leal z siedziby FKMCD w Marathon na Florydzie.
„Chcemy zintegrować wszystko, co tylko możemy, z naszymi obecnymi metodami kontroli, aby upewnić się, że możemy stłumić tę populację poniżej progów przenoszenia chorób ”
Władze po raz pierwszy zwróciły się do Oxitec po wybuchu gorączki denga, który uderzył w Key West w roku 2009 i 2010, donosi USA Today. Ale ekologów, takich jak Barry Wray, który stoi na czele Koalicji Środowiskowej Florida Keys, nie przekonuje długi proces zatwierdzania przez organy regulacyjne.
Mówi, że było to przypadkowe i pozostawia zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. „Zaryzykujesz naszą społeczność, będziesz prosić ludzi w naszej społeczności, aby naprawdę byli barankami ofiarnymi”.
Pojawiły się również obawy, że ponieważ genetycznie zmienione samice są pierwotnie narażone na działanie antybiotyku tetracykliny, może to pośrednio zwiększyć ryzyko zakażeń opornych na antybiotyki u ludzi, donosi USA Today.
Ale lokalni mieszkańcy, tacy jak weterynarz Doug Mader, mówią, że nauka jest solidna.
„Nie było żadnych skutków ubocznych dla środowiska ani zgłaszanych przez ludzi. Zatem powiedzenie, że nie możemy używać GMO, to jak powiedzenie:„ Hej, nie szczepmy się na COVID ”- powiedział Mader. Leal mówi, że chociaż Aedes aegypti są odpowiedzialne za prawie wszystkie przenoszenie chorób przenoszonych przez komary, stanowią tylko 4 procent całej populacji.
„Mamy ponad 45 gatunków w Florida Keys. Ten konkretny komar jest komarem inwazyjnym, nie pochodzi stąd… Więc nie jest częścią naszego naturalnego ekosystemu” – powiedziała.
Jeśli projekt Florida Keys się powiedzie, Oxitec planuje przedłożyć wyniki do EPA, aby program mógł być stosowany w innych częściach Stanów Zjednoczonych, donosi czasopismo Nature.
Ta historia została uzupełniona w celu poprawienia linii bocznej).
Źródło:






