EkologiaNaturaPrzyrodaŚrodowisko

Nie tylko człowiek podatny na zakażenie koronawirusem

Norki

Z raportu Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wynika, że norki amerykańskie i fretki są istotnie podatne na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – poinformował resort rolnictwa.

Chodzi o raport naukowy EFSA i ECDC ws. koronawirusa u norek opublikowany 18 lutego br. pt. „Monitoring of SARS-CoV-2 infection in mustelids”.

Jak czytamy w komunikacie ministerstwa, „na fermach wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko poprzez kontakt pośredni i bezpośredni, czemu sprzyja duże zagęszczenie zwierząt.

Z drugiej strony niewielka odległość między fermami stanowi czynnik ryzyka szybkiej transmisji wirusa z fermy na fermę”.

Do 29 stycznia br. zakażenie odnotowano na 400 fermach norek w 9 krajach UE: 290 w Danii, 69 w Holandii, 21 w Grecji, 13 w Szwecji, 3 w Hiszpanii, 2 na Litwie, 1 we Francji, we Włoszech i w Polsce.

Według raportu, ze względu na ryzyko dla zdrowia publicznego stwarzane przez SARS-CoV-2 raport obejmuje rekomendacje dotyczące strategii planu monitorowania, z uwzględnieniem konieczności wczesnego wykrywania zakażeń i traktowania wszystkich ferm norek jako zagrożonych zakażeniem.

Losowo wybrane zwierzęta powinny być badane metodą molekularną (RT-PCR), najlepiej w odstępach tygodniowych.

Jak wyjaśnił dyrektor Instytutu Weterynaryjnego w Puławach Krzysztof Niemczuk, jest to najbardziej precyzyjna metoda, która pozwala na określenie czy w badanym materiale jest obecny materiał genetyczny konkretnego wirusa.

Najwyższe organizacje światowe – EFSA i ECDC wskazują jednoznacznie, że jest to metoda uznana i rekomendowana, a jej wyniki są ostateczne, podkreślił Niemczuk.

Dodał, że niektóre gremia podważają wyniki badań wykonywanych m.in. tą metodą.

Raport zaleca badanie zwierząt martwych lub przejawiających objawy kliniczne (w liczbie co najmniej 5 osobników) w celu potwierdzenia zakażenia, a pozytywne próbki powinny być sekwencjonowane w celu monitorowania ewolucji wirusa a otrzymane wyniki upubliczniane.

Eksperci zalecają także częste badanie personelu i wszystkich osób mających kontakt ze zwierzętami.

„Jest to w interesie samych właścicieli ferm, gdyż w ten sposób mogą uchronić przez wirusem swoje stada” – stwierdził szef Instytutu Weterynaryjnego.

Niemczuk poinformował, że od początku roku badane są fermy norek, ale dotychczas poza jednym przypadkiem nie stwierdzono obecności koronawirusa u tych zwierząt.

Celem jest przebadanie wszystkich stad norek w naszym kraju.

Próbki pobierane są przez służby weterynaryjne.

Jak dotąd jedyny przypadek zakażenia SARS-CoV-2 u norek wykryto na początku lutego na fermie w woj. pomorskim na terenie powiatu kartuskiego.

W stadzie znajdowało się 5845 norek, zwierzęta zostały zutylizowane.

Według Związku Polski Przemysł Futrzarski w Polsce działa blisko 900 gospodarstw hodujących zwierzęta na futra; branża zatrudnia 8-10 tys. osób.