EkologiaKlimatNaturaPrzyrodaŚrodowisko

Zmiany klimatu i utrata bioróżnorodności muszą być rozwiązywane razem, a nie oddzielnie


Wycinka lasów torfowiskowych pod plantację palm olejowych w prowincji Aceh w Indonezji, siedlisku orangutanów sumatrzańskich, 13 listopada 2016 r. Orangutany w Indonezji są na skraju wyginięcia w wyniku wylesiania i kłusownictwa . Źródło: Ulet Ifansasti/Getty Images

Spowolnienie globalnego ocieplenia i powstrzymanie utraty bioróżnorodności od lat postrzegane są jako niezależne wyzwania. Jednak nowy przełomowy raport stwierdza, że zmiany klimatyczne i szybki zanik naturalnych ekosystemów są ze sobą powiązanymi kryzysami, które należy rozwiązywać wspólnie, jeśli międzynarodowe wysiłki mające na celu rozwiązanie któregokolwiek z nich mają się powieść.

Opublikowany w miniony czwartek raport został napisany przez 50 czołowych światowych ekspertów w dziedzinie bioróżnorodności i zmian klimatycznych, reprezentujących dwie główne międzynarodowe grupy naukowe współpracujące po raz pierwszy: Międzyrządową Platformę Polityki Naukowej ds. Usług Ekosystemowych (IPBES) oraz Międzyrządowy Zespół ds. Klimatu Zmiana (IPCC).

Odkrycia pochodzą z warsztatów, które odbyły się w grudniu i miesiącach późniejszych badań, a liderzy przygotowują się do dwóch nadchodzących dużych konferencji ONZ, jednej poświęconej bioróżnorodności, a drugiej zmianom klimatycznym.

Do tej pory, jak stwierdzili autorzy raportu, globalne wspólne wysiłki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu, za pośrednictwem platform, w tym IPCC i porozumienia klimatycznego z Paryża, działały na innej drodze niż wysiłki na rzecz ochrony różnorodności biologicznej, prowadzone w ramach Konwencji ONZ o różnorodności biologicznej oraz inne organizacje międzynarodowe.

„Zdecydowanie zbyt długo postrzegaliśmy klimat i bioróżnorodność jako odrębne kwestie, więc nasze reakcje polityczne były bardzo ograniczone” – powiedziała Pamela McElwee, jedna z autorek raportu i profesor nadzwyczajny na Wydziale Ekologii Człowieka na Uniwersytecie Rutgers.

„Klimat po prostu zyskał więcej uwagi”. Niektóre kluczowe wysiłki mogą przyczynić się zarówno do zachowania bioróżnorodności, jak i do kontrolowania globalnego ocieplenia, w szczególności powstrzymania wylesiania w tropikach, ale także powstrzymania degradacji innych ekosystemów bogatych w węgiel, w tym namorzynów, torfowisk, sawann i terenów podmokłych.

Zrównoważone rolnictwo i leśnictwo, przy jednoczesnym obniżeniu dotacji dla destrukcyjnych gałęzi przemysłu, również będą miały kluczowe znaczenie.

„Widzimy wielorakie skutki zmian klimatycznych na wszystkich kontynentach i we wszystkich regionach oceanicznych. W coraz większym stopniu przyczyniają się one do ogromnej presji człowieka na bioróżnorodność” – powiedział Hans-Otto Pörtner, klimatolog i były autor IPCC, który współprzewodniczył komitetowi sterującemu wspólnych warsztatów. . „Do tej pory działania konserwatorskie nie były wystarczające. Społeczeństwo ludzkie jest zależne od usług, które zapewnia natura, ale zmiana klimatu spowodowała utratę zasobów naturalnych, zwłaszcza tych, które są nadużywane”.

Pörtner wskazał również, że pandemie są powiązane z utratą bioróżnorodności, ponieważ choroby odzwierzęce pojawiają się u gatunków, które rozwijają się, gdy bioróżnorodność maleje.

„Zmiany klimatu i utrata bioróżnorodności zagrażają dobrobytowi ludzi i społeczeństwa. Są ze sobą ściśle powiązane i mają wspólne czynniki napędzające działalność człowieka” – powiedział. „Wzmacniają się nawzajem”.

Autorzy ostrzegli, że niektóre wysiłki mające na celu zaradzenie kryzysowi klimatycznemu mogą być szkodliwe dla bioróżnorodności i wezwali decydentów, rządy i przemysł do unikania rozwiązań, które mogłyby skutecznie odnieść skutek.

Obejmują one sadzenie monokulturowych, nierodzimych drzew lub rozległych połaci ziemi z uprawami na bioenergię.

„Robi się wiele rzeczy na rzecz zmiany klimatu, zwłaszcza w zakresie adaptacji, a wiele z nich może mieć negatywny wpływ na bioróżnorodność” – powiedział Paul Leadley, profesor ekologii z University of Paris Sud-France. „Istnieje realne ryzyko, że różnorodność biologiczna może umrzeć z powodu tysięcy cięć”.

Almut Arneth, jeden z autorów i ekspert ds. modelowania w Karlsruhe Institute of Technology, powiedział, że jeden z tych działań adaptacyjnych, sadzenie roślin bioenergetycznych, może ostatecznie wymagać obszaru dwa razy większego niż Indie. „Z drugiej strony używamy znacznie ponad 50 procent [ziemi świata] do produkcji żywności i drewna” – powiedział Arneth. „Jak można sobie wyobrazić, sadzenie tych dużych upraw bioenergetycznych wywrze ogromną presję na istniejącą ziemię naturalną, co byłoby katastrofalne dla bioróżnorodności” i bezpieczeństwa żywnościowego.

Rozwiązania oparte na przyrodzie to za mało

Podczas gdy raport wskazywał na rozwiązania, w tym na ograniczenie wylesiania, autorzy podkreślali, że „rozwiązania oparte na przyrodzie” mogą iść tylko tak daleko.

„Natychmiastowy wniosek jest taki, że utrzymanie różnorodności biologicznej i jej funkcji zależy od stopniowego wycofywania emisji ze spalania paliw kopalnych” – powiedział Pörtner. „Natura oferuje rozwiązania, które mogą być pomocne, jeśli będą prowadzone równolegle z silnymi redukcjami emisji”.

Autorzy twierdzą, że zdecydowana polityka i działania – realizowane szybko – będą niezbędne do zażegnania bliźniaczych kryzysów.

Celem raportu jest przedstawienie aktualnego stanu myślenia w tej sprawie i mają nadzieję, że skłoni on decydentów do podjęcia działań ochronnych, takich jak plan prezydenta Joe Bidena, aby chronić 30 procent amerykańskich ziem.

Raport wzywał do globalnego wysiłku na rzecz ochrony nawet połowy oceanów i lądów na świecie. „Oczekuje się pozytywnych wyników ze znacznego zwiększenia nienaruszonych i skutecznie chronionych obszarów” – czytamy w raporcie.

„Globalne szacunki dotyczące dokładnych wymagań dotyczących skutecznie chronionych i zachowanych obszarów w celu zapewnienia przyjaznego klimatu, samowystarczalnej bioróżnorodności i dobrej jakości życia nie są jeszcze dobrze ustalone, ale wahają się od 30 do 50 procent wszystkich gruntów i powierzchni”.

Pörtner dodał, że pomyślne wdrożenie „zależy od szybkiego rozpoczęcia działania. Ogólnie rzecz biorąc, każdy kawałek ocieplenia ma znaczenie, każdy zaginiony gatunek i każdy zdegradowany ekosystem ma znaczenie”.

Sektor prywatny, zwłaszcza instytucje finansowe, również będzie miał kluczowe znaczenie w tych wysiłkach, stwierdzili autorzy.

McElwee zwrócił uwagę na niedawny rozwój Grupy Zadaniowej ds. Ujawnień Finansowych Związanych z Naturą, próby nakłonienia banków do oceny ryzyka finansowego wynikającego z utraty systemów naturalnych, podobnej do Grupy Zadaniowej ds. Ujawnień Finansowych Związanych z Klimatem, która określa, w jaki sposób banki powinny oceniać ryzyko związane ze zmianami klimatu.

„Celem jest, aby sektor prywatny zastanowił się, w jaki sposób utrata bioróżnorodności faktycznie stwarza ryzyko i wbudowuje to ryzyko w proces podejmowania decyzji” – powiedział McElwee. „Aby poradzić sobie z tymi kryzysami, potrzebujemy wszystkich rąk na pokładzie”.

Źródło: Inside Climate News