CzłowiekEkologiaNaturaPrzyrodaŚrodowisko

Znaleziono 11 milionów ton plastikowych śmieci zaśmiecających głębiny oceanów

Foto: ©chaiyananuwatmongkolchai/pixabay.com

Ogromna przestrzeń dna oceanu przywołuje obrazy spokoju i tajemnicy.

Jednak ostatnie badanie ujawniło szokującą prawdę: ten podwodny świat kryje w sobie ciche zagrożenie – miliony ton plastikowych śmieci.

Zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi, szacowane na 11 milionów ton, przewyższają ilość tworzyw sztucznych znajdującą się na powierzchni oceanu, stanowiąc poważne zagrożenie dla ekosystemów morskich.

Przeczytaj także:

Potwierdzono, że mikroplastik w znacznym stopniu zagraża zdrowiu ludzkiemu (badanie)

Dokąd to wszystko zmierza? Odsłanianie ukrytych głębin zanieczyszczonych tworzywami sztucznymi

Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi jest problemem globalnym, a oceany ponoszą największy jego wpływ.

Chociaż plastikowe śmieci często kołyszą się na falach, znaczna ich część tonie i gromadzi się na dnie morskim.

To nowe badanie rzuca światło na ukryte głębiny zanieczyszczeń tworzywami sztucznymi, ujawniając, że mogą one gromadzić się w ogromnych ilościach nawet na dużych głębokościach do 11 000 metrów.

Badanie sugeruje, że odpady z tworzyw sztucznych zwykle koncentrują się wokół kontynentów, co uwydatnia regionalne różnice w zanieczyszczeniu tworzywami sztucznymi.

Sama ilość plastiku na dnie morskim jest oszałamiająca.

Przeczytaj także:

Traktat plastikowy może okazać się kluczowy dla ratowania planety

Wyobraźmy sobie taką sytuację: plastik czający się pod falami może zgromadzić nawet 100 razy więcej niż to, co widzimy unoszące się na powierzchni.

Ta rozległa podwodna kraina stała się ostatecznym miejscem spoczynku większości zanieczyszczeń plastikowych.

Badanie ujawniło również zaskakującą tendencję – plastikowe śmieci mają tendencję do zlepiania się wokół mas kontynentalnych.

Prawie połowa, czyli 46% szacowanej masy plastiku na światowym dnie oceanu, znajduje się na głębokości powyżej 200 metrów.

Ten plastik nie spoczywa jednak spokojnie; silne prądy i procesy oceanograficzne mogą go redystrybuować, wpływając nawet na odległe i delikatne ekosystemy.

Pozostałe 54% jest rozproszone w głębszych wodach, osiągając głębokości dorównujące Mount Everestowi.

Co ciekawe, uważa się, że morza śródlądowe i przybrzeżne, pomimo znacznie mniejszej powierzchni w porównaniu z otwartymi oceanami, zawierają taką samą ilość plastikowych śmieci, jak reszta dna oceanu razem wzięta.

Uwydatnia to powagę zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi tych wrażliwych ekosystemów, które często są wylęgarniami życia morskiego.

Badania wskazują na mieszankę różnych przedmiotów, w tym sprzęt wędkarski, tworzywa sztuczne jednorazowego użytku, takie jak torby i butelki, a nawet mikroplastiki – drobne fragmenty powstałe w wyniku rozkładu większych śmieci z tworzyw sztucznych.

Te mikrodrobiny plastiku stanowią szczególne zagrożenie, ponieważ mogą zostać łatwo połknięte przez organizmy morskie, przedostając się do łańcucha pokarmowego i potencjalnie wpływając również na zdrowie ludzkie.

Odkrycia podkreślają pilną potrzebę zajęcia się problemem zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi.

Ogromna ilość plastiku czająca się pod falami wymaga wielostronnego podejścia.

Strategie ograniczania źródeł mają kluczowe znaczenie dla ograniczenia napływu tworzyw sztucznych do naszych oceanów.

Obejmuje to promowanie zrównoważonych alternatyw dla jednorazowych tworzyw sztucznych, ulepszanie systemów gospodarowania odpadami i pociąganie korporacji do odpowiedzialności za swój ślad plastikowy.

Przeczytaj także:

Jak recykling tworzyw sztucznych może przyczyniać się do zanieczyszczenia mikroplastikiem

Wyzwanie dla głębin: innowacyjne rozwiązania w zakresie usuwania zatopionego plastiku

Badanie CSIRO (Wspólnotowej Organizacji Badań Naukowych i Przemysłowych), opublikowane w kwietniu roku 2024, pozwala głębiej przyjrzeć się wyzwaniom związanym z usuwaniem plastikowych śmieci z dna oceanu.

Sama skala akumulacji tworzyw sztucznych w połączeniu z ogromnymi i często niedostępnymi głębokościami wymaga innowacyjnych rozwiązań.

Tradycyjne metody oczyszczania powierzchni, takie jak sieci i odpieniacze, są nieskuteczne na głębokich wodach.

Naukowcy badają kilka obiecujących ścieżek. Jedno podejście obejmuje głębokomorskie pojazdy do zbiórki wyposażone w zaawansowane systemy filtracji i zrobotyzowane ramiona do manewrowania i zbierania śmieci.

Tymi podwodnymi dronami można sterować zdalnie i wyruszać w otchłań, aby zebrać zatopiony plastik.

Przeczytaj także:

Metoda, za pomocą której można rozwiązać problem zanieczyszczenia oceanów mikroplastikami

Innym badanym rozwiązaniem jest bioremediacja – wykorzystująca mikroorganizmy, które potrafią rozłożyć plastik na mniej szkodliwe pierwiastki.

Rozwiązania te są jednak wciąż na wczesnym etapie rozwoju.

Pojazdy do zbierania odpadów głębinowych stoją przed poważnymi wyzwaniami inżynieryjnymi, które wymagają od nich wytrzymywania ogromnego ciśnienia i poruszania się po skomplikowanym podwodnym terenie.

Bioremediacja budzi obawy dotyczące niezamierzonych konsekwencji, ponieważ wprowadzanie nowych organizmów do środowiska głębinowego wymaga dokładnej oceny.

Współpraca międzynarodowa ma kluczowe znaczenie dla finansowania tych postępów i opracowania kompleksowej strategii zwalczania głębinowych zanieczyszczeń tworzywami sztucznymi.

Rządy, instytucje badawcze i firmy prywatne muszą współpracować, aby przyspieszyć rozwój skutecznych technologii oczyszczania, ocenić wpływ bioremediacji na środowisko i wdrożyć wysiłki w zakresie oczyszczania na dużą skalę.

Zwalczając zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi u jego źródła i wdrażając innowacyjne środki oczyszczania zarówno środowiska powierzchniowego, jak i głębinowego, możemy pracować na rzecz czystszego i zdrowszego oceanu dla przyszłych pokoleń.

Ogromne, tajemnicze głębiny oceanu nie są wysypiskiem śmieci; są istotną częścią ekosystemu naszej planety i zasługują na naszą ochronę.

Przeczytaj także:

Mikroplastiki odkryte w Zatoce Monterey wpływają negatywnie na wodę morską, ptaki i sardele

Opracowanie: irme.pl