CzłowiekEkologiaKlimatNaturaPrzyrodaŚrodowisko

Co nas truje w polskich miastach

Emisja CO2

W największych miastach Polski za emisję szkodliwych pyłów odpowiedzialny jest przede wszystkim transport.

Silne działanie rakotwórcze wykazują spaliny z silników diesla.

Odpowiedzialni są także kierowcy, którzy szukając oszczędności, decydują się na samodzielny demontaż filtrów cząstek stałych.

Zanieczyszczenia z transportu mogłyby być mniejsze dzięki kontrolom drogowym emisji spalin i niedopuszczeniu do ruchu przestarzałych i niesprawnych pojazdów.

Niestety tak się nie dzieje, a w powietrzu unosi się wszechobecny SMOG. Najważniejszą przyczyną zanieczyszczenia powietrza jest niska emisja.

Najwyższa Izba Kontroli w raporcie „Ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami” wskazuje, że odpowiada ona za ok. 90% zanieczyszczeń, a 7% generuje komunikacja.

W największych miastach za ponad 60% zanieczyszczeń odpowiada transport.

Toksyczne są zwłaszcza spaliny z silników diesla.

Zgodnie z dokumentem pt. „Ocena jakości powietrza w strefach w Polsce za rok 2014”, który przygotował WIOŚ, transport samochodowy odpowiedzialny jest za znaczną liczbę przekroczeń dozwolonej emisji pyłów PM10.

Przykładowo był on przyczyną 34% przypadków przekroczeń w woj. mazowieckim oraz 20% przypadków przekroczeń w woj. małopolskim i kujawsko-pomorskim.

Z kolei z danych Health & Environment Alliance wynika, że tylko 3% Polaków oddycha świeżym powietrzem, które spełnia standardy WHO.

Rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera ponad 40 tys. osób.

Szczególnie narażeni są kierowcy, zwłaszcza że stężenie szkodliwych substancji w kabinie samochodu może być nawet kilkukrotnie wyższe, niż na poboczu drogi.

W dużej mierze odpowiedzialne za to są spaliny z silników diesla, uznane przez WHO za rakotwórcze.

Zatem spaliny z silników diesla są równie groźne, jak azbest

Jeżeli mówimy o szkodliwych i odpowiedzialnych za wiele chorób nowotworowych substancjach, jak np. tlenki azotu czy cząstki stałe, to duży wkład ma tutaj transport samochodowy.

Światowa Organizacja Zdrowia umieściła spaliny silników diesla na liście substancji rakotwórczych.

To już nie tylko hipotezy, ale badania naukowe.

Koncerny będą odchodzić od tych napędów i stawiać na rozwiązania alternatywne: hybrydy, wodór, elektryczne. Zmiany koncernów motoryzacyjnych w podejściu do emisji spalin wymuszają między innymi regulacje unijne.

Eksperci wskazują jednak, że nie wszyscy producenci spełniają wymagania UE dotyczące ilości dwutlenku węgla emitowanego przez ich auta, a to może wiązać się z wysokimi karami. Ważna w tym wszystkim jest świadomość użytkowników pojazdów mechanicznych, iż wybierając rozwiązania szkodliwe dla środowiska naturalnego zatruwają samych siebie i pogarszają czystość powietrza.

Śmiercionośne spaliny samochodowe.

Większość domów w Polsce ogrzewana jest przez kotły i piece, często z wykorzystaniem węgla i odpadów.

Dodatkowo ze względu na wiek tych budynków zużycie energii jest kilkukrotnie wyższe niż w domach budowanych w ostatniej dekadzie.

Szkodliwy wpływ domów na środowisko i zdrowie ich mieszkańców mogłaby zredukować modernizacja budynków.

Do tego jednak potrzebny jest system wsparcia finansowego.

Najbardziej palącym problemem dla jakości powietrza w Polsce są domy jednorodzinne

W naszym kraju jest ponad 5 mln domów jednorodzinnych, z tego 70%, czyli około 3,5 mln ogrzewanych jest za pomocą kotłów i pieców na paliwa stałe, które są głównym źródłem zanieczyszczeń.

Natomiast Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami wskazuje, że ponad połowa (53%) unoszących się w powietrzu pyłów pochodzi z gospodarstw domowych.

Szczególnie rakotwórczy jest benzoalfapiren, a za około 87% tego związku odpowiadają właśnie domy. W dużej mierze to wina ogrzewania odpadami komunalnymi i węglowymi oraz słabej jakości węglem.

Oprócz trujących systemów grzewczych jednym z problemów jest niska energooszczędność.

Wiele budynków jednorodzinnych to budynki w złym stanie, o niskiej energooszczędności.

Przyczynia się to do tego, że aby je ogrzać, trzeba spalić jeszcze więcej węgla, a niestety w wielu przypadkach zwykłych odpadów.

To powoduje, że z dnia na dzień oddychamy coraz gorszą mieszanką powietrza i szkodliwych pyłów.

Z danych GUS wynika, że w jednorodzinnych budynkach (łącznie około 5,2 mln) mieszka większość Polaków – 90% mieszkańców wsi (3,3 mln domów) i 30% mieszkańców miast (1,7 mln domów).

W okresie mrozów oznacza to ponad 5 mln kotłowni pracujących na pełnych obrotach i emitujących do atmosfery mnóstwo trujących pyłów.

Zatem kluczowe dla rozwiązania czystości powietrza w Polsce będzie stworzenie programu wsparcia dla remontów, zwłaszcza budynków jednorodzinnych.

Tym samym można rozwiązać kilka problemów społecznych, między innymi ubóstwa energetycznego.

W niektórych rodzinach koszt zużycia energii jest nieporównywalnie wysoki  w stosunku do ich dochodów.

Można doprowadzić również do poprawy zdrowia społeczeństwa, co będzie oznaczać oszczędność pieniędzy prywatnych i publicznych. Będzie to również miało pozytywny wpływ na środowisko naturalne.

Smog

Zdecydowana większość spośród 5 mln budynków jest przestarzała i tym samym nieefektywna energetycznie

22% budynków pochodzi sprzed okresu II wojny światowej, a blisko połowa z lat 1945 – 1988.

Ich zużycie energetyczne jest odpowiednio trzy i dwukrotnie większe, niż budynków z 2007 roku.

Większości mieszkańców nie stać na ich modernizację, zatem bez wsparcia państwa jakiekolwiek zmiany będą niemożliwe.

Warto w te budynki inwestować, bowiem według prognoz w 2050 roku, 90% użytkowanych budynków to będą te, które już stoją.

Na poprawę energooszczędności wpłynie zadbanie o bardziej sprawne systemy grzewcze, właściwą izolację i minimalizację strat ciepła oraz stosowanie materiałów przyjaznych dla środowiska.

Nie należy również zapominać, że dom służy zdrowiu, bowiem w budynkach spędzamy 90% naszego czasu.

Obecne technologie pozwalają tworzyć budynki energooszczędne i jednocześnie przyjazne dla środowiska i ludzi.

Jak wynika z badania „Barometr zdrowych domów 2016”, przeprowadzonego na zlecenie grupy VELUX, Polacy częściej niż europejczycy wyrażają obawy o szkodliwe dla zdrowia warunki domowe.

Dlatego istotne są nie tylko czynniki energooszczędności, lecz także te wpływające na zdrowie i samopoczucie mieszkańców.

Wśród cech zdrowego domu wskazane zostały między innymi dobre warunki do snu, odpowiednia temperatura pomieszczeń i stały dostęp do światła dziennego.