EkologiaKlimatNaturaPrzyrodaŚrodowisko

Parki i tereny zielone powinny być częścią każdego rozwiązania klimatycznego

Park

Najczęściej zmiana klimatu objawia się ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.

Oprócz zmniejszania zanieczyszczenia węglem miasta muszą pomagać ludziom przystosować się do trudnych warunków pogodowych, które już dotykają społeczności – zwłaszcza te najbardziej narażone.

Otwieramy nasze gazety lub aplikacje informacyjne, aby zobaczyć jego niepokojącą twarz: szalejące pożary w Kalifornii, kurczącą się suszę na południowym zachodzie, śmiertelne temperatury poniżej zera i niszczycielskie powodzie na Środkowym Zachodzie.

Te meteorologiczne katastrofy pochłonęły miliony cierpiących ludzi, zalewanych z domów i firm lub duszących się na ulicach miast.

Wraz z nadejściem lata otrzeźwiające jest zrozumienie, że ekstremalne upały powodują teraz więcej zgonów w amerykańskich miastach niż wszystkie inne zdarzenia pogodowe.

Znaczna część dyskusji na temat zmian klimatycznych koncentrowała się na zmniejszaniu zanieczyszczenia węglem.

Ale dodatkowo musimy pomóc ludziom przystosować się do surowej pogody, która już nas doskwiera, w tym w naszych miastach.

W przeciwnym razie cierpienie tylko się zwiększy.

Jednym ze sposobów, w jaki możemy to zrobić, jest upstrzenie naszych dzielnic parkami i zasznurowanie naszych miast terenami zielonymi – szczególnie w społecznościach o niższych dochodach i mniejszościach, które są częściej niedoceniane przez parki.

Nie powinno dziwić, że społeczności te są również najbardziej narażone na spieki i powodzie.

To po prostu niesprawiedliwe, aby ponieśli ciężar kryzysu klimatycznego.

Jak więc mogą pomóc parki i tereny zielone?

Po pierwsze, zielone parki to fajne społeczności.

Naukowcy odkryli, że w dni pieczenia temperatura otoczenia w zielonym, zacienionym parku może być o 17 stopni niższa niż w okolicznych dzielnicach miasta.

Ten efekt chłodzenia może rozciągać się na pół mili poza granice parku.

Po drugie, parki absorbują powodzie, aby chronić dzielnice i zwiększyć dostęp do czystej, nadającej się do użytku wody.

Nowy Jork, Atlanta i Los Angeles to tylko niektóre z wielu miast, które wykorzystują parki i tereny zielone do wchłaniania, filtrowania i przechowywania nadmiaru wody.

W Nowym Jorku prawie 200 dziedzińców szkolnych – wcześniej pokrytych wypalanym, nieprzepuszczalnym asfaltem – zostało przebudowanych na zielone place zabaw z drzewami, które chłodzą atmosferę i porowatymi powierzchniami, które pochłaniają i magazynują nadmiar wody.

Los Angeles zazieleniają wcześniej wybrukowane alejki, z których każda może wchłonąć i zmagazynować prawie pół miliona galonów wody deszczowej każdego roku.

W Atlancie, gdzie powodzie są stałym problemem, dwa nowe parki – jeden z nich ma zostać wkrótce otwarty – wyposażone są w sztuczne jeziora zaprojektowane specjalnie do zbierania wody deszczowej.

Wszystkie te parki i inne tereny zielone pochłaniają i magazynują dwutlenek węgla, mimo że sprawiają, że miasta są bardziej komfortowe, co pomaga spowolnić rozwój kryzysu klimatycznego.

Oczywiście parki i tereny zielone przynoszą społecznościom wiele innych korzyści.

Wspierają prozdrowotną aktywność fizyczną, rekreację i dostęp do przyrody oraz służą jako wspólne podwórka, gdzie mieszkańcy poznają się nawzajem.

I zwiększają dobrobyt społeczności w najszerszym tego słowa znaczeniu – wzbogacając życie, zdrowie i szczęście ludzi poprzez interakcję z naturą i sobą nawzajem.

W całym kraju miasta coraz częściej starają się udostępnić parki i tereny zielone społecznościom, zwłaszcza tym najbardziej zagrożonym z powodu złej pogody.

Ponad 100 milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych – jedna trzecia populacji kraju – nie ma parku w promieniu 10 minut spacerem od domu.

Burmistrzowie ponad 200 miast zobowiązali się do stworzenia 10-minutowego spaceru dla wszystkich mieszkańców.

Parki te pomogą złagodzić cierpienia spowodowane trudnymi warunkami pogodowymi i przyniosą wiele innych korzyści społecznościom.

Ale równie ważnym rezultatem będzie wzmocnienie wynikające z utworzenia parku.

Angażowanie społeczności, zwłaszcza tych, których sytuacja jest niedostateczna, we własnej przyszłości wzmacnia naszą demokrację.

Ponieważ rząd i ekolodzy zastanawiają się, jak najlepiej przeciwdziałać zmianom klimatycznym, jednym z naszych celów musi być lepsze zaangażowanie członków naszych najbardziej wrażliwych społeczności.

Robiąc to, nie tylko dojdziemy do rozwiązań, które lepiej służą tym społecznościom – pomożemy także promować kulturę upodmiotowienia, samostanowienia, zaangażowania i demokratycznego uczestnictwa, które są absolutnie kluczowe dla szerszej sprawy wybierania liderów i tworzenie polityk mających na celu odwrócenie kryzysu klimatycznego.

Na podstawie: SMARTCITIESDIVE