CzłowiekEkologiaGospodarka

Ruch to zdrowie, chodzenie to wzrost gospodarczy

Footwear on female feet running on road outdoors

W roku 2018 Minneapolis ustanowiło światowy precedens w projektowaniu szczęśliwych miast.

Rada miejska niemal jednogłośnie głosowała za zmianą kodów strefowych, aby umożliwić otwieranie sklepów detalicznych wzdłuż głównych tras tranzytowych.

Robiąc to, miasto w Minnesocie stworzyło możliwości dla wielu ludzi na spacer, aby robić rzeczy, których potrzebują, na przykład kupować chleb lub strzyżenie włosów.

To był duży krok dla dobrego samopoczucia w mieście: chodzenie wspiera zdrowie, buduje więzi społeczne, zmniejsza stres i przyczynia się do szczęścia.

Ale osiągnięcie tych celów społecznych to dopiero początek.

Ułatwienie poruszania się po całym mieście będzie również sprzyjać ogromnemu wzrostowi gospodarczemu.

Ekonomiści i politycy rzadko wspominają o chodzeniu jako strategii rozwoju gospodarczego.

Wyjaśnię, dlaczego powinni.

Uwaga: używamy terminu „spacer” jako uniwersalnego określenia na wszystkie sposoby poruszania się po okolicy, w tym na wózki inwalidzkie, spacerowicze i rolki.

Aby osiągnąć sprawiedliwe korzyści ekonomiczne, każdy musi mieć możliwość bezpiecznego i wygodnego dotarcia do potrzebnych im rzeczy.

Chodzenie jest dobre dla gospodarki

Zacznijmy od eksperymentu myślowego.

Wyobraźmy sobie, że domy nie miałyby łazienek i każdy musiałby prowadzić samochód za każdym razem, gdy potrzebował toalety.

Zatory byłyby straszne, podobnie jak zmarnowany gaz i czas.

Domy bez łazienek byłyby nie tylko niewygodne: niepotrzebnie spowolniłyby gospodarkę.

Oczywiście nikt w bogatym mieście nie zbudowałby domu bez łazienki, ponieważ niedogodność jest zbyt oczywista.

A jednak mieszkańcy mniej więcej trzech czwartych budowanych dziś domów nie mogą dostać pieszo kawy, chleba, strzyżenia włosów, gotówki ani gazety.

Kiedy tworzymy społeczności, w których ludzie nie mogą dostać rzeczy, których potrzebują na szybki spacer, marnujemy czas i pieniądze wszystkich.

Podstawowa logika możliwości chodzenia

Efektywność gospodarki zależy od kosztów każdej transakcji.

Kiedy coś kupujemy, wiążą się z tym dwa koszty: umieszczenie produktów na półkach sklepowych i doprowadzenie do nich ludzi.

Ekonomiści zwykle koncentrują się na tym pierwszym, biorąc pod uwagę wydajność statków, pociągów i ciężarówek.

Ale codzienne podróże miliardów klientów mają takie samo lub większe znaczenie.

Chodzenie jest bezpośrednim dowodem wydajności ekonomicznej

To nie przypadek, że śródmieścia i główne ulice są jednocześnie najbardziej dostępnymi dla pieszych i najbardziej produktywnymi ekonomicznie częściami miast.

Dzieje się tak, ponieważ produktywność ekonomiczna i chodzenie zależą od robienia więcej w krótszym czasie i mniejszych kosztach.

Niewiele osób idzie do celu oddalonego o więcej niż pięć do 10 minut.

Jeśli dużo ludzi chodzi, oznacza to, że mogą zrobić wiele rzeczy w krótkim czasie.

Tak więc dzielnica, po której można spacerować, nie jest tylko osobistą oszczędnością czasu: sprawia, że cała lokalna gospodarka jest bardziej wydajna.

To jeden z powodów, dla których miasta, w których można spacerować, mają wyższy średni PKB.

Zmuszanie ludzi do kupowania chleba za 4000 funtów pojazdu nakłada ogromne koszty, których można uniknąć, zarówno dla jednostek, jak i dla społeczeństwa.

Rozważmy koszty dojazdu do osób fizycznych: paliwo, parking, ubezpieczenie, opłaty leasingowe, naprawy.

Według AAA właściciele samochodów w Stanach Zjednoczonych ponoszą około 9 000 dolarów wydatków rocznie, z których wiele zależy od tego, ile dana osoba jeździ.

Czas na szukanie parkingu: w Nowym Jorku kierowcy spędzają średnio 15 minut na szukaniu miejsca, co kosztuje każdego kierowcę około 2243 USD rocznie.

Wypadki drogowe: według niektórych szacunków wypadki samochodowe są drugim największym kosztem dla użytkowników po ich posiadaniu i wyższym niż koszt gazu lub parkingu.

W dużym mieście, takim jak Toronto, kierowcy codziennie szybko zużywają całą dostępną przestrzeń na drogach i spowalniają ruch, co kosztuje gospodarkę miasta 6 miliardów dolarów rocznie.

… I koszty dla społeczeństwa: nieefektywne wykorzystanie przestrzeni.

Przestrzeń wymagana do zaparkowania dwóch samochodów w domu i pracy jest tego samego rozmiaru co mały sklep detaliczny.

Te samochody są używane tylko w 5% przypadków.

Koszty infrastruktury są niemałe.

Koszt budowy jednego podziemnego parkingu strukturalnego wynosi 34 000 USD.

Każda jazda powoduje zużycie dróg, wymagając od miast wydawania nawet 16 000 USD rocznie na utrzymanie dróg na kilometr, a takie szacunki często nie uwzględniają pełnych, długoterminowych kosztów wymiany dróg.

Cena dóbr

Około 73% ceny detalicznej gazu i 86% ceny detalicznej nowego samochodu natychmiast opuszcza lokalną gospodarkę.

Zapomniane wycieczki, np. Toronto traci co roku około 1,5 do 5 miliardów dolarów z działalności gospodarczej, ponieważ duży ruch uliczny zniechęca ludzi do opuszczania domu.

W porównaniu z wysokimi kosztami jazdy, chodzenie jest kradzieżą.

W 2016 r. Ludzie w Stanach Zjednoczonych kupili osobiście ponad 80 miliardów rzeczy.

Gdyby ludzie mogli dokonać kilku miliardów transakcji więcej szybkim spacerem zamiast jechać samochodem, nie tylko zaoszczędziliby pieniądze, ale PKB rósłby szybciej i nakładałby mniej kosztów. (jak emisje dwutlenku węgla i hałas) dla społeczeństwa.

Chodzenie jednak przyczynia się bardziej do wzrostu gospodarczego niż do obniżania kosztów.

Kiedy ludzie są bardziej aktywni fizycznie, stają się mądrzejsi i wydajniejsi w swojej pracy.

Dzieci, które ćwiczą, radzą sobie lepiej w szkole.

Brookings Institute zauważa, że miejsca, po których można spacerować, mają kluczowe znaczenie dla wspierania innowacji biznesowych.

Dzieje się tak, ponieważ chodzenie stwarza przypadkowe spotkania, pomagając ludziom budować sieci i dzielić się pomysłami.

Zdecydowana większość nowych funduszy venture capital w Stanach Zjednoczonych trafia obecnie do śródmiejskich i podmiejskich społeczności, po których można spacerować.

Zależne od samochodów centra innowacji, takie jak Dolina Krzemowa, są raczej wyjątkiem niż regułą.

Chodzenie to równość ekonomiczna

Nie każdy ma przywilej wyboru miejsca zamieszkania.

Ceny mieszkań są niebotycznie wysokie w wielu miejscach, po których można spacerować, popychając ludzi o niskich dochodach na obrzeża zdominowane przez samochody, które sprawiają, że chodzenie jest piekłem.

Dlatego musimy zapewnić osobom o niskich dochodach większy dostęp do miejsc, po których można chodzić.

Chodzenie pieszo jest dobrą opcją, zmniejsza koszty utrzymania i poprawia wskaźniki zatrudnienia, co prowadzi do większej mobilności w górę.

Minneapolis podjęło się tego wyzwania.

Umożliwienie pojawienia się większej liczby sklepów w całym mieście oznacza, że po większej liczbie dzielnic będzie można spacerować, zwiększając podaż mieszkań w miejscach, po których można chodzić.

Aby zapewnić sprawiedliwy dostęp do tych domów, miasto umożliwiło budowanie wszędzie tańszych form mieszkalnych, takich jak trójpoziomowe mieszkania.

Zainwestował również dużo w budownictwo socjalne.

Weźmy więc przykład z Minneapolis: szczęśliwe miasto to wydajne miasto Burmistrz Minneapolis, Jacob Frey, powiedział o planie na rok 2040: „Przygotowujemy się do stworzenia pięknej miejskiej dynamiki na ulicy, gdzie spacerujesz ulicą z tysiącem różnych smaków, zapachów, dźwięków i ludzi. To są aspekty, które sprawiają, że miasto jest cudowne i ekscytujące ”.

On ma rację.

I to też są aspekty, które generują efektywny wzrost gospodarczy.

Miasta na całym świecie powinny podążać śladem Minneapolis.

Dla planistów, polityków i ekonomistów możliwość poruszania się pieszo jest potężnym narzędziem, które jednocześnie buduje szczęście, równość społeczną i wzrost gospodarczy.

Źródło: Happy Cities Digest