EkologiaPrzemysłŚrodowisko

Produkcja karmy dla kotów i psów pozostawia znaczny ślad węglowy

Karma dla psów i kotów

Coraz więcej ludzi kupuje zwierzęta. Jednym z powodów jest koronawirus, ponieważ osoby pracujące w domowych biurach pozyskują psa lub kota do towarzystwa.

A te stworzenia potrzebują pożywienia, co oznacza, że rośnie zapotrzebowanie na karmę dla zwierząt domowych. W konsekwencji produkcja karmy dla zwierząt domowych to rozwijająca się branża.

Produkcja karmy dla zwierząt domowych ma negatywny wpływ na klimat i zmniejsza bioróżnorodność, twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu w Szkocji.

Twierdzą, że produkcja karmy dla zwierząt domowych powinna być również uwzględniona w obliczeniach wykorzystywanych do uczynienia globalnej produkcji żywności bardziej zrównoważoną. Naukowcy obliczyli teraz odcisk „łapy” naszych zwierząt domowych w środowisku.

Połowa to rośliny spożywcze

Karma dla psów i kotów stanowi 95 procent specjalnej karmy, którą kupujemy dla naszych zwierząt.

Grupa badawcza najpierw przeanalizowała główne składniki w 280 suchych produktach dla psów i kotów, które są dostępne w USA i Europie.

Te dwa regiony odpowiadają za dwie trzecie sprzedaży karmy dla zwierząt domowych na całym świecie. Połowę suchej paszy stanowią rośliny uprawne, takie jak kukurydza, ryż czy pszenica.

Reszta składa się z różnych produktów pochodzenia zwierzęcego lub rybnego.

Podwójna powierzchnia Wielkiej Brytanii

Następnie naukowcy połączyli informacje o ilości sprzedawanej karmy dla zwierząt domowych z danymi na temat wpływu produkcji składników na środowisko. Około 49 milionów hektarów gruntów rolnych jest wykorzystywanych co roku do produkcji suchej karmy dla naszych kotów i psów. To około dwa razy więcej niż powierzchnia Wielkiej Brytanii. Zużycie świeżej wody do produkcji wynosi od 5 do 11 kilometrów sześciennych. Jest to w przybliżeniu 0,2 do 0,4 procent tego, co jest wykorzystywane w ogólnoświatowym rolnictwie.

Co najmniej 50 000 ton karmy dla zwierząt domowych kupowanych rocznie

Øystein Ahlstrøm, profesor na Wydziale Nauk o Zwierzętach i Akwakulturze na Norweskim Uniwersytecie Nauk Przyrodniczych (NMBU), jest zaznajomiony z podobnymi badaniami z USA.

Tylko Amerykanie mają 163 miliony psów i kotów.

„Coraz bardziej popularne jest obliczanie emisji CO2 i śladu klimatycznego z nowych gałęzi przemysłu i działalności człowieka” – powiedział Sciencenorway.no.

Dotyczy to zwłaszcza rolnictwa i produkcji żywności, które mają znaczny udział. Produkcja karmy dla psów i kotów wymaga dużych ilości gruntów rolnych, ponieważ na świecie jest mnóstwo psów i kotów.

Na świecie jest około 900 milionów psów, z których 200 milionów ma właściciela.

Liczbę kotów szacuje się na 200-600 milionów.

Ahlstrøm sam ma psa, ale mimo to zgadza się, że cała żywność, którą spożywają nasze zwierzęta, jest niepokojąca z perspektywy globalnej.

Równoważne spożyciu kalorii 180 000 osób

Według danych Ahlstrøm w samej Norwegii rocznie sprzedaje się od 50 000 do 60 000 ton karmy dla kotów i psów.

Odpowiada to przybliżonemu spożyciu energii przez 180 000 osób.

Szacuje, że psy stanowią co najmniej dwie trzecie tej paszy dla zwierząt.

„Tak zachowujemy się my, ludzie. Interesują nas różne rzeczy, ale nie myślimy o wpływie na środowisko” – mówi Øystein Ahlstrøm, profesor na Norweskim Uniwersytecie Nauk Przyrodniczych (NMBU).

Szkoccy i niemieccy naukowcy obliczyli również wpływ na klimat w postaci śladów węglowych. Produkcja składników do karmy dla zwierząt domowych odpowiada emisji 106 milionów ton dwutlenku węgla, CO2.

To więcej niż roczne emisje gazów cieplarnianych dla krajów takich jak Mozambik i Filipiny, twierdzą naukowcy.

Gdyby tylko jeden kraj wyprodukował całą tę paszę, znalazłby się na 60. miejscu na liście setek największych źródeł emisji gazów cieplarnianych.

Jest to prawdą, mimo że naukowcy przyjrzeli się wyłącznie produkcji suchej karmy dla zwierząt domowych i nie uwzględnili produkcji mokrej karmy.

Dobrobyt sprawia, że jest więcej właścicieli zwierząt domowych

Ahlstrøm mówi, że posiadanie psa lub kota jest zjawiskiem zachodnim. Na świecie jest około 200 milionów psów, które mają właścicieli i trzeba je karmić. „Tak właśnie zachowujemy się my, ludzie. Interesują nas różne rzeczy, ale nie myślimy o wpływie na środowisko” – powiedział.

A teraz to zainteresowanie rozprzestrzenia się na inne części świata.

„Coraz więcej osób w Ameryce Południowej, Europie Wschodniej i Chinach również chce mieć własnego psa lub kota. Stali się bardziej zamożni i mogą sobie na to pozwolić – mówi.

Na świecie żyje łącznie 900 milionów psów, ale na większości innych kontynentów psy są dzikie i muszą znaleźć własne pożywienie.

Dużo to odpady, które zostałyby wyrzucone

Karma dla psów i kotów jest w większości oparta na ziarnach. „Te składniki mogą zamiast tego być spożywane przez ludzi, zwłaszcza w częściach świata, w których panuje głód” – powiedział Ahlstrøm.

Reszta składników pochodzi od zwierząt, np. kawałki z rzeźni, zwłaszcza z produkcji kurczaka.

„Obejmuje to głowy, stopy, jelita i pióra, które są poddawane obróbce przed zmieleniem. Większość z tych składników prawdopodobnie nie nadaje się do spożycia przez ludzi” – powiedział.

Jednakże, podczas gdy ludzie w świecie zachodnim nie są przyzwyczajeni do spożywania tych części zwierzęcych, ludzie w innych częściach świata lepiej wykorzystują całe zwierzę.

Wyprodukowana żywność zapewnia mieszankę składników odżywczych

Ahlstrøm mówi, że zwierzęta przynoszą wiele radości ludziom, którzy je posiadają, dlatego w pierwszej kolejności ludzie kupują psa lub kota.

Dla nowoczesnych, zabieganych ludzi, których na to stać, łatwo jest kupić gotowe jedzenie dla najlepszego przyjaciela człowieka, zawierające niezbędne składniki odżywcze.

Producenci zapewniają zwierzętom odpowiednią mieszankę składników odżywczych, których potrzebują w każdym posiłku.

W tym sensie przemysł karmy dla zwierząt wyświadcza nam wielką przysługę, mówi Ahlstrøm.

„Bezpieczniej jest dla nas kupowanie gotowej żywności, więc nie musimy sami myśleć o odżywianiu” – powiedział.

Zamiast tego użyj owadów!

Ale Ahlstrøm uważa, że przemysł powinien rozważyć obniżenie niepotrzebnie wysokiej zawartości białka w żywności dla zwierząt poprzez użycie większej ilości składników pochodzenia roślinnego, a także składników alternatywnych, takich jak owady.

„Spowodowałoby to mniejszy ślad klimatyczny niż wykorzystanie szczątków zwierząt, które muszą być najpierw karmione, aby rosnąć” – podkreśla.

Trudno sobie wyobrazić, by nie używać produktów ubocznych mięsnych i rybnych, jak ma to miejsce dzisiaj, kiedy jest ich pod dostatkiem, a produkty nie mają innego zastosowania.

„Ale wydaje się trochę niesprawiedliwe obwinianie psów i kotów za to, że ludzie wolą jeść dużo mięsa w postaci mięśni i nie mają pożytku z reszty zwierzęcia, jak to ma miejsce w krajach zachodnich, ” mówi Ahlstrøm.

Mniejsze psy i więcej resztek jedzenia

Ahlstrøm ma dwa wyzwania dla ludzi, którzy teraz czują się winni za posiadanie zwierzaka lub którzy marzą o psie. „Duże psy mają większy ślad klimatyczny.

Mniejsze psy potrzebują mniej jedzenia, więc mały pies ma mniejszy ślad” – mówi. Sam Ahlstrøm ma Bretanię, najmniejszy z ptasich psów.

„To chyba całkowicie przypadek i nie ze względu na klimat, ale może wystarczy mieć tylko jednego psa” – przyznaje.

Cztery na dziesięć psów ma nadwagę

Inną możliwością jest dodanie resztek jedzenia do diety naszego zwierzaka, zamiast wyrzucania go.

Ważne jest, aby dostarczać odpowiednio mniej krokietów.

„Psy mogą jeść wszystko, na przykład chleb, jajka, makaron, mięso, ryby, gotowane warzywa. Mogą mieć trochę rozstroju żołądka w wyniku zmian w diecie i być może właściciel będzie musiał je trochę częściej wyjmować” – powiedział.

Koty są bardziej zależne od jedzenia czystego białka.

„Właściciele kotów mogą dać swoim kotom więcej resztek mięsa i ryb, zamiast je wyrzucać” – mówi.

Ślad klimatyczny na opakowaniu

Przypomina ludziom, że młode zwierzęta muszą mieć pożywienie odpowiadające ich potrzebom żywieniowym.

„Jest to szczególnie ważne w przypadku młodych zwierząt, takich jak kocięta i szczenięta. Potrzebują dużo wapnia, aby zbudować zdrowy szkielet. Producenci żywności na ogół umieszczają w tej paszy dużo mielonej kości i wapienia” – powiedział.

Norwegowie zużywają cztery razy więcej zasobów, niż potrzebują, jeśli chcą żyć w sposób zrównoważony.

„Dlatego ważne jest to, co robimy. Producenci żywności pochodzenia zwierzęcego powinni umieszczać ślad klimatyczny swojego produktu na swoich opakowaniach, aby ludzie mogli wybierać żywność, która ma najmniejszy ślad” – powiedział Ahlstrøm.

Analiza została przeprowadzona przez Petera Alexandra z School of Geosciences oraz Globalnej Akademii Rolnictwa i Bezpieczeństwa Żywności na Uniwersytecie w Edynburgu we współpracy z Karlsruhe Institute of Technology w Niemczech.

###

irme.pl

Bibliografia:

  • P. Alexander i in.: Globalny odcisk łap w karmach dla zwierząt domowych. Streszczenie. Globalna zmiana środowiska, listopad 2020 r.
  • G.S. Okin: Wpływ spożycia żywności przez psy i koty na środowisko. PLOS ONE, 2 sierpnia 2017 r.